Follow by Email


Długo się zbierałam do napisania tego posta. Wreszcie się udało. Jak wiesz, albo i nie, moim konikiem jest konstrukcja. Uwielbiam ten etap tworzenia ubrania! Kiedy zaczynałam szyć, moim celem było nauczenie się właśnie konstrukcji. Dlaczego? Odpowiedź jest dla mnie oczywista: Konstrukcja daje pełną wolność do tworzenia ubrań, które człowiek sobie wymarzy. Oczywiście, aby łatwo poruszać się w tym temacie, trzeba dużo i często się w nim ćwiczyć. To jedna z tych dziedzin, w których trening czyni mistrza. Nauczenie się konstrukcji było moim marzeniem i głównym powodem zapisania się do szkoły krawieckiej. Szkoła dała mi solidne podstawy i pokazała, jak się za ten temat zabrać, ale... nie dała mi złotego przepisu na idealną konstrukcję.

W trakcie nauki korzystaliśmy z podręcznika, który jest obowiązkową lekturą. Między innymi na jego podstawie są przygotowywane pytania do zawodowego egzaminu państwowego. Jednak okazało się, że z konstrukcjami z tego podręcznika się nie polubię. Pracowało mi się z nimi źle. Obliczeń było dużo i wyglądały one na bardzo skomplikowane. Kolejny problem z tą "szkolną" konstrukcją był taki, że jak już się człowiek namęczył z liczeniem, narysował siatkę konstrukcyjną i na jej podstawie przygotował formę to okazywało się, wykrojona sukienka czy bluzka wcale nie leżała dobrze na sylwetce. I trzeba było się nieźle nagimnastykować, żeby wszystko ładnie dopasować. Dopóki się uczyłam to brałam winę na siebie. W pewnym momencie moja irytacja na ten podręcznik na tyle wzrosła, że zaczęłam poszukiwać innych polskich książek dotyczących konstrukcji. Po uzbieraniu dość pokaźnego stosiku różnych opracowań, zaczęłam testowanie. Co dały mi te testy?

Moje polskie książki do konstrukcji 
Okazało się, że mój szkolny podręcznik na tle niektórych innych starych podręczników wypadł blado! Ilość poprawek, które nanosiłam na przygotowane formy na podstawie innych metod była minimalna, albo żadna. Z radością porzuciłam ten szkolny koszmarek. Przerzuciłam się na książki Ryszarda Kowalczyka, który został moim guru konstrukcyjnym. Formy na podstawie metody tego autora wychodzą naprawdę świetne. Natomiast przebrnięcie przez treści tych książek jest dużym wyzwaniem. Myślę, że osoba zupełnie początkująca może się przerazić i zrezygnować z dalszej edukacji w tej dziedzinie. Mam wrażenie że autor pisał swoje podręczniki z myślą o osobach znających się na szyciu i konstrukcji. Pomimo, tego że Kowalczyk opisuje proces tworzenia siatki konstrukcyjnej krok po kroku, tłumacząc wnikliwie, co z czego wynika, to używa do tego trudnego języka.
I w tym momencie przechodzę do głównej bohaterki tego wpisu: "Sukienki idealnej" Agnieszki Tylak. Autorka tej najnowszej na rynku pozycji o konstrukcji nie była mi obca. Znałam prowadzony przez Agnieszkę portal Papavero.pl, z którego pobierałam kilka razy gotowe wykroje. To właśnie dzięki tym wykrojom byłam przekonana, że książka będzie strzałem w dziesiątkę. Patrząc pod kątem najlepszego dopasowania formy do mojej sylwetki, to wykrojów od Agnieszki Tylak jeszcze nie nic nie przebiło. To były moje pierwsze bezstresowe kupne gotowe wykroje. Dla siebie i mojego męża mogę szyć z nich w ciemno. 

Mój egzemplarz Sukienki idealnej z autografem autorki

Zachęcona jakością wykrojów zakupiłam "Sukienkę idealną". Kupiłam, sprawdziłam i nie zawiodłam się! Korzystam z niej szyjąc sukienki dla siebie i moich klientek. Co więcej poleciłabym ją z czystym sumieniem osobie, która chce zmierzyć się z tematem konstrukcji i nauczyć się jej samodzielnie. Dlaczego?
Książka jest napisana jasnym i zrozumiałym językiem. Może po nią sięgnąć laik i zacząć swoją przygodę z tematem konstrukcji. Autorka wyjaśnia jak od podstaw zabrać się za robienie konstrukcji. Wszystko jest przystępnie wytłumaczone oraz wzbogacone dużą ilością rysunków i zdjęć. 
Kolejna rzecz, która mnie pozytywnie zaskoczyła w tej książce to wzory, na podstawie których tworzy się siatkę konstrukcyjną. Obliczenia nie są skomplikowane i dokładnie opisują sylwetkę (o wiele dokładniej niż inne), co przekłada się na finalny efekt w postaci dobrze przygotowanej formy.

Pierwszy rozdział książki: Konstrukcja sukienki podstawowej

Rysowanie siatki konstrukcyjnej 

Agnieszka Tylak bardzo dobrze przemyślała rozdział o rysowaniu siatki konstrukcyjnej dla sukienki podstawowej. Tu każdy może wybrać sobie swoją ścieżkę. Osoby początkujące są przeprowadzone przez ten proces krok po kroku, te bardziej zaawansowane mogą skorzystać ze skróconego opisu, a ci którzy rysowanie siatki opanowali do perfekcji mogą skorzystać z trzeciej opcji - dużej tabeli z siatką konstrukcyjną pomocną przy rysowaniu. Dla każdego coś odpowiedniego dla jego poziomu i umiejętności.
W ramach testu przeszłam tę pierwszą ścieżkę. Wykonując ją nie miałam problemu ze zrozumieniem tego co mam w danym momencie zrobić, pomagały mi w tym rysunki, dodatkowe opisy i wskazówki. Wiem, że nie jestem może najlepszym testerem, bo co nieco wiem o konstrukcji, ale ze wszystkich znanych mi polskich książek o tej tematyce, dla osoby początkującej kupiłabym właśnie tę pozycję. Dodam jeszcze, że dzięki tej książce można samodzielnie przygotować sobie wykrój na sukienkę z tkaniny i dzianiny. Duży plus wiele książek opisuje tylko konstrukcję na sukienki tkaninowe. 
Kolejnym bonusem dla osób zaczynających swoją przygodę z konstrukcją jest drugi rozdział tej książki czyli lekcja z modelowania. 

Rozdział drugi: Modelowanie form - 75 sukienek


Lekcja modelowania

W książce podane jest siedemdziesiąt pięć przykładów na to, jak można przerobić wykrój podstawowy i dopasować go swoich preferencji. W tej metodzie jest zawarta porządna dawka wiedzy na temat procesu konstrukcji. Są to naprawdę świetne ćwiczenia!
Rozdział ma dużo rysunków i zdjęć. Jeśli uczysz się konstrukcji to polecam Ci te przykłady. Fajnym sposobem na uczenie konstrukcji jest robienie form w mniejszej skali. W szkole moje pierwsze formy powstawały w skali 1:4. Na takich pomniejszonych foremkach uczyłam się kreślenia siatki i modelowania jej. Plusem tego typu ćwiczeń jest to, że zużywa się mniej materiału i szybciej się rysuje. Dzięki temu można kreślić tych konstrukcji dużo więcej, przez co szybciej schemat wchodzi do głowy, a pierwsza konstrukcja w skali 1:1 nie jest już tak bardzo przerażająca ;) Polecam poćwiczyć sobie te modele z drugiego rozdziału na takich siatkach w pomniejszeniu.

Rozdział trzeci: Szycie


Szycie

Na koniec autorka przygotowała jeszcze przewodnik, który pomaga w uszyciu pierwszej sukienki. Pokazuje jak wyglądają poszczególne etapy szycia sukienki podstawowej. I znowu dla osób początkujących ta wiedza może okazać się bezcenna co ważne można ją wykorzystać przy szyciu innych sukienek. 
Według mnie bardzo dobrze, że taka książka pojawiła się na rynku. Mogą jej używać osoby początkujące i zawodowe krawcowe. Dla mnie najcenniejszy jest rozdział pierwszy i kolejna metoda na robienie konstrukcji. Tak jak pisałam wyżej korzystam z niej w swojej pracy. Marzy mi się taka książka z krawiectwa ciężkiego - np z szycia płaszczy czy garniturów. Może autorka wyda coś jeszcze w tej tematyce. A poniżej wrzucam Wam kilka zdjęć sukni ślubnej, do które konstrukcję robiłam na podstawie tej  właśnie książki. 



Suknia ślubna skonstruowana na podstawie "Sukienki idealnej" - przód









Suknia ślubna skonstruowana na podstawie "Sukienki idealnej"





6 komentarzy:

  1. Z ciekawości zapytam, z jakiej książki uczą w szkole? Dziękuję za artykuł, pomógł mi się zdecydować na zakup książki p. Agnieszki. Tak jak Pani lubię konstrukcję (i mam pełną biblioteczkę różnych mądrych pozycji) , ale jako laikowi, ciężko mi zrozumieć / przebrnąć przez niektóre z nich. Pozdrawiam, Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  2. W szkole, kiedy ja ją robiłam podręcznikiem do konstrukcji była książka "Modelowanie form odzieży damskiej autorstwa: Elżbiety Stark i Barbary Tymolewskiej (taka brązowa okładka). Powodzenia z "Sukienką idealną" to dobry wybór :) Polecam zacząć od niej, a potem wrócić do swojej biblioteczki. Szczególnie jeśli ma w niej Pani książki Ryszarda Kowalczyka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę tę mam od jakiegoś czasu na wish liście, ale dopiero po Twojej recenzji biegnę kupić! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tą książkę, zrobiłam wykrój próbny i.. niestety mam inne odczucie. Książka jest wartościową ale... Bardzo dużo się reklamuje tą książkę jakoby metoda konstrukcji była superława. Nie jest tak. Mam ścisły umysł i matematykę w jednym palcu. I to nie jest wynik braku drygu do takich rzeczy. Za pierwszym razem konstruowałam wykrój cały dzień. Miałam trudności z odnalezieniem oznaczeń czy choćby omówieniem na początku książki które miary dokładnie należy zebrać z ciała a które nie bo są tylko przykładem- jest to troszkę pomieszane w treści książki. Autorka sie starała to wyznaczyć wszystko jak najdokładniej ale pewne rzeczy bym poprawiła żeby były jaśniejsze. Niby wszystko jest ale miałabym uwagi co do czytelności opisu konstrukcji i przede wszystkim wstępu do konstrukcji, czegoś brakuje. Za dużo jest natomiast "lania wody" jak dla mnie, wolę konkretne, krótkie polecenia a nie wywody typu -" przychodziły do mnie klientki i nauczyłam się że trzeba pobrać wiele miar(...)" albo "teraz pokaże ci coś tam, to ważny element, spokojnie weź kartkę wyluzuj sie i coś tam" - tego typu nic nie wnoszące zdania. Wolę konkret na temat. A tak musiałam oblatywac tekst wzrokiem i wyszukiwać to, które informacje są dla mnie istotne. Podsumowując : książka jest bardzo dobra,wartościową, WIELE TLUMACZY, ale nie jest prosto napisana wbrew reklamie, informacje są trochę pomieszane szczególnie na wstępie konstrukcji, można było przejrzyściej. I za dużo słów nie na temat - mnie to drażni choć innym może nie przeszkadzać taka swoboda pisania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podzielenie się swoją opinią. Jasne, każdy ma swoje własne odczucia na temat tej książki i wcale nie musi się w niej zakochać. Ucząc się konstrukcji z innych polskich książkę uważam, że mimo wszystko tutaj jest to najprościej pokazane i opisane. Wzory do obliczeń też są w miarę łatwe, a zarazem dokładne i wynikają z obserwacji z szycia dla wielu klientek. A to daje gwarancję, że wykroje będą lepiej leżeć. Natomiast każdy czytelnik ma inny punkt odniesienia :) Ja mam porównanie z innymi książkami i też jestem po szkole, w której miałam zajęcia z konstrukcji i modelowania więc nie sięgałam po tę książkę z pozycji laika krawieckiego. Pewnie łatwiej mi było wszystko szybko zrozumieć. Aczkolwiek mając porównanie i doświadczenie z innymi metodami osobie początkującej wciąż polecałabym tą bo uważam, że jest najbardziej przejrzysta z tego co czytałam w języku polskim w tym temacie.

      Usuń