Follow by Email


W listopadzie szyłam dwie tuniki. Przypomniałam sobie o nich teraz bo dopadła mnie zimowa chandra i zatęskniłam za wiosną i ciepłem. Tuniki szyłam z dresówki. Poza tym, że są bardzo wygodne i przyjemne do noszenia na co dzień to jeszcze mają fantastyczne wzory i kolory. Przyjemnie je założyć gdy za oknem szaro-buro. Jakoś tak się cieple na oku i duszy robi. Z resztą zobaczcie sami.









Brak komentarzy: