Follow by Email


Pod koniec wakacji odezwała się do mnie Ola, która uprzedziła mnie, że jesienią zgłosi się po uszycie ciepłego płaszcza. Oli zależało, żeby płaszcz był ciepły.Przyznam się, że ostatnimi czasy mało chodzę po sklepach i nie zawsze się orientuję co w nich jest. Moje klientki i znajome czasem się pożalą i okazuje, że płaszczy w sklepach dużo, ale w ogromnej większości są one uszyte ze sztucznych materiałów. 

Dla mnie, taki idealny! skład ciepłej tkaniny płaszczowej to opcja stu procent wełny w składzie materiału albo mieszanka wełny z kaszmirem czy alpaką. Wiem, że znalezienie w sklepie takiego płaszcza może być nie łatwe, a już na pewno nie będzie tanie. Mniej idealną opcją, ale dla mnie wciąż akceptowalną i zdecydowanie bardziej przystępną dla portfela jest znalezienie płaszcza lub materiału na płaszcz, który jest mieszanką wełny z jakiś sztucznym włóknem, pod warunkiem, że w składzie tkaniny, wełny będzie więcej niż pięćdziesiąt procent. To takie minimum, które daję już jakąś gwarancję lepszej jakości. A co z resztą składu? - zapytasz. Tutaj najczęściej znajdziemy, poliester, poliamid, nylon, wiskozę, czy bawełnę. 
Patrząc na metkę w sklepie, albo na opis składu materiału na płaszcz, jak już napisałam powyżej, wybierałbym te z maksymalną ilością wełny i jak najkrótszą listą innych składników. Czyli np. wełna plus poliester, czy poliamid. Unikałabym mieszanek trzech czy czterech włókien sztucznych z niewielkim dodatkiem wełny, wiskozy lub bawełny. A i najważniejsze. Uciekałabym od akrylu! Dlaczego? Przeczytaj tutaj. To jest włókno, którego bardzo, ale to bardzo nie lubię!

Wracając do naszego płaszcza. Ola chciała mieć coś ciepłego, i to był nasz podstawowy cel. Pooglądałyśmy różne materiały i wybór padł na tkaninę o nazwie LODEN (tak loden, a nie wełna! Tu wtrącę małą dygresję. podobnie jak w przypadku bawełny - wełna to włókno, z którego produkuje się różnego rodzaju materiały. Czym jest ten loden? To bardzo popularny materiał, którego używa się do szycia płaszczy czy kurtek. Do produkcji lodenu stosuje się słabo skręconą przędzę zgrzebną tzn. taką, która jest gruba i z której odstają końcówki włókien. Loden jest gęsto tkany splotem płóciennym lub skośnym, a następnie spilśniany, dzięki czemu uzyskuje on gładką fakturę podobną do filcu. Dalej tkanina poddawana jest szczotkowaniu i strzyżeniu. Takie działanie ma ogromny sens, bo efekcie końcowym otrzymujemy, gęsty materiał o krótkiej okrywie włosowej, która zasłania splot i powoduje, że krople deszczu dobrze spływają po jej powierzchni, zamiast się wchłaniać.

Tak wygląda loden - prawa strona ma na wierzchu włoski, przez które nie widać splotu

Kiedyś loden wykonywano z czystej wełny, dziś do produkcji tej tkaniny wykorzystuje się mieszanki włókien wełnianych z wiskozą, poliestrem, lub poliamidem, a w opcji luksusowej z kaszmirem, alpaką lub wikunią (wełna ssaka spokrewnionego z lamą). 
Kupiony przeze mnie loden to mieszanka 80% wełny i 20% poliestru. Moim zdaniem to przyzwoity skład materiału na płaszcz, choć spotkałam się z opiniami, że tylko wełna i już! Nie jestem wrogiem mieszanek włókien wełny z dodatkiem włókna sztucznego. Uczono mnie, że takie materiały są bardziej przyjazne w pielęgnacji, mniej gryzą i nie mechacą się. Spotkałam się także z opiniami, że materiał z domieszką włókna sztucznego, jest po prostu tańszy w produkcji i nie ma wpływu na inne właściwości gotowej tkaniny. No cóż, patrząc na obecne ceny tkanin płaszczowych, to nie każdy może pozwolić na luksusową wersję mieszanki wełny z kaszmirem, alpaką czy jedwabiem, gdzie metr bieżący takiej tkaniny kosztuje powyżej 200 zł, a metr bieżący mieszanki wełny z dodatkiem poliestru można kupić już za połowę tej ceny. 

Żeby zrekompensować Oli te 20% poliestru ;), ociepliłam płaszcz watoliną, która jest już w stu procentach wełniana. Cieszę się, że taka watolina jest wciąż dostępna w sprzedaży. Zdecydowanie wolę ją bardziej od wszystkich ocieplin silikonowych i poliestrowych. Fakt, że z szyciem watoliny jest więcej pracy. Każdą wykroją z niej część płaszcza, ręcznie pikowałam do wyciętych części z tkaniny właściwej (oczywiście na prawej stronie nic widać, płaszcz jest gładki). Natomiast taki płaszcz ocieplony watoliną według mnie lepiej się układa i nie jest taki sztywny. Mam też pewność, że człowiek w nim nie zmarznie. W gotowych płaszczach spotyka się raczej ociepliny poliestrowe, albo silikonowe - są tańsze w produkcji i mniej pracy zajmuje ich przyszycie, a to wpływa na cenę finalną produktu. Poza tym wełna owcza uczula i też nie każdy może ją nosić. 

Tak wygląda użyta przeze mnie wełniana watolina

Reasumując, aby mieć pewność, że moja klientka otrzyma płaszcz, w którym będzie jej ciepło, skupiłam się na znalezieniu odpowiednich tkanin. Napisałam na co warto zwracać uwagę. Ale to nie oznacza, że wszystkie inne opcje są złem wcielonym. W zakupach ważny jest świadomy wybór, który spełni twoje oczekiwania jako klienta. Gdy zaczynałam swoją przygodę z szyciem, swój pierwszy płaszcz uszyłam z flauszu z akrylu. Dlaczego? Bo był to najtańszy dostępny materiał, na którym mogłam poćwiczyć szycie płaszcza. Szkoda mi było wydać kilkaset złotych na wełnianą tkaninę. Bałam się, że może mi coś nie wyjść, w końcu to pierwszy płaszcz. Natomiast nie oczekiwałam cudów od tego materiału i w momencie zakupu, wiedziałam na co się decyduję. Będę Cię namawiać do kupowania z głową, szczególnie że kolejny czarny piątek zbliża się wielkimi krokami. Na koniec zerknij jeszcze na gotowy płaszcz dla Oli.


Ciepły wełniany płaszcz dla Oli

I jeszcze fotka tyłu płaszcza :) 


2 komentarze:

  1. Cześć,
    Szkoda, że płaszcz widać jedynie na manekinie, bo na osobie dla której go szałaś, wyglądałby dużo lepiej.
    Wybór materiału świetny, płaszcze będzie służyc długie lata :)
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie, że na sylwetce rzeczy wyglądają lepiej, ale nie mogę nagabywać klientek przy odbiorze ubrań, coby im jeszcze fotki robić ;) Ola obiecała mi zdjęcie w płaszczu. Jak je dostanę to wrzucę do sieci. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń